Andrzej Krzywy uderza w młodych artystów. Wspomniał o Sanah i Podsiadle
Lider De Mono przyznał, że choć na rynku nie brakuje utalentowanych wykonawców, to coś jego zdaniem wyraźnie się zmieniło.
Andrzej Krzywy krytycznie o młodych. Nagle wspomniał Dawida Podsiadło
„Wszystko wydaje mi się dzisiaj tak podobne do siebie” — ocenił Andrzej Krzywy w podcaście „Co u nich słychać?”, wskazując na rosnącą jednolitość brzmienia współczesnych utworów.
W pewnym momencie artysta odniósł się do fenomenu Dawid Podsiadło. Jego zdaniem ogromny sukces wokalisty sprawił, że wielu młodych wykonawców zaczęło podążać w tym samym kierunku.
„Skoro Dawid Podsiadło odniósł sukces, to wszyscy faceci zaczynają jątrzyć i śpiewać jak Dawid” — mówił Krzywy, jednocześnie podkreślając, że sam Podsiadło jest artystą, którego bardzo ceni.
Problemem, jak zaznacza, nie jest konkretny muzyk, lecz brak wyraźnej tożsamości u innych. „Słuchając dzisiejszych piosenek, nie zawsze jestem w stanie określić, kto je śpiewa. Wszyscy starają się naśladować”.
Sanah i moda na określone brzmienie. Wszyscy grają na jedną nutę?
Podobne zjawisko Andrzej Krzywy dostrzega wśród młodych wokalistek, które coraz częściej inspirują się stylem Sanah. „Rozumiem, że tutaj jest sukces i fajnie, bo to się może podobać” — przyznał.
Krzywy zwrócił uwagę, że jeszcze kilka dekad temu indywidualność artystów była znacznie bardziej wyrazista. „Każdy po kilku taktach rozpozna Krawczyka, Niemena, Wodeckiego, Muńka czy mój głos. Dzisiaj nie wiem, czy to jest taka moda, czy to jest na zasadzie: ok, skoro jemu się udało, to ja też będę w ten sposób śpiewać, może dzięki temu i ja odniosę sukces” — zastanawiał się podczas rozmowy.
Krzywy docenia, ale z dystansem. Jakich wokalistów lubi?
Mimo krytycznych uwag wokalista De Mono nie przekreśla młodszej sceny. Wprost przyznaje, że są artyści, których twórczość naprawdę ceni.
„Dawid Podsiadło mi się podoba, ale lubię też Mroza, Zalewskiego, a także dziewczyny — Darię ze Śląska, uwielbiam i jej słowa, i muzykę, Kaśkę Sochacką. Niby alternatywa, ale dzisiaj ta alternatywa tak naprawdę jest chyba mainstreamem. Mam wrażenie, że to ja dzisiaj jestem bardziej w alternatywie” — spuentował z uśmiechem.